Aktualności

Była fajna to ją wziąłem – sprawca kradzieży przyczepy podłodziowej usłyszał zarzut

Węgorzewscy policjanci odzyskali skradzioną przyczepę podłodziową wartą 2 tys. zł. Do kradzieży doszło 13 października br., kiedy to właściciel przyczepy zostawił ją na poboczu drogi i popłyną na ryby. Skradziony przedmiot mundurowi znaleźli na terenie powiatu giżyckiego. Podejrzany o kradzież mężczyzna przyznał się do popełnionego czynu i usłyszał zarzut. Mundurowym tłumaczył, że kiedy zauważył przyczepę pomyślał, że jest fajna i mu się przyda. Teraz 28-latkowi może grozić kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

13 października br. do węgorzewskie komendy zgłosił się mężczyzna, który powiadomił funkcjonariuszy, o kradzieży przyczepy podłodziowej. Pokrzywdzony przywiózł nią łódź, którą popłyną na ryby, zaś przyczepkę pozostawił podpięta do pojazdu w rejonie Sztynortu. Kiedy wrócił około południa, na poboczu drogi stał tylko samochód. Pokrzywdzony nie miał czym przewieźć łodzi. Dzięki wnikliwej pracy i zaangażowaniu policjantów z Wydziału Kryminalnego, którzy prowadzili szereg czynności na terenie Węgorzewa oraz jednostek ościennych, funkcjonariusze po dwóch tygodniach ustalili mężczyznę podejrzanego o kradzież oraz odzyskali mienie. Okazało się, że warta 2 tys. zł. przyczepa znajdowała się już na terenie powiatu giżyckiego. 28-latek tłumaczył mundurowy, że 13 października jadąc do Sztynortu zwrócił uwagę na stojącą na poboczy przyczepę. Pomyślał sobie, że przyczepka jest całkiem fajna i przyda mu się, dlatego w drodze powrotnej podpiął ją do swojego samochodu i wrócił do domu.

Mieszkaniec gminy Giżycko został przesłuchany i usłyszał zarzut, do którego się przyznał. Odzyskana  przyczepa, wkrótce zostanie przekazana właścicielowi. Kodeks karny za przestępstwo kradzieży przewiduje karę nawet do 5 lat pozbawienia wolności.